Japoński dron autonomiczny rozpoczął służbę na ISS

0
298

Japońska Agencja Kosmiczna (JAXA) poinformowała dzisiaj o uruchomieniu autonomicznego drona na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Dostarczyła go tam ostatnia misja prywatnego przewoźnika kosmicznego – SpaceX. Tym samym możemy odhaczyć kolejny punkt z długiej listy „to-do’s” znanych z filmów SF.

Co więcej, naukowcy z JAXA pokazali, że poza kompetencjami mają też fantazję. Robocik wygląda niesamowicie i już robi agencji solidną robotę PR (wbrew pozorom, to jest też istotna działka działalności organizacji naukowych, bo pieniądze same nie przyjdą).

Int-Ball (tak się nazywa) w pełni i z premedytacją wykorzystuje brak grawitacji na orbicie ziemskiej. Ma wielkie, niebieskie, sowie oczy – do złudzenia przypominające Eve ze znanego filmu Disney’a pt. Wall-E.

Oczywiście Int-Ball musi robić coś więcej niż tylko latać i pachnieć. Lista zadań, w których ma pomóc załodze jest imponująca… Żartowałem. Przede wszystkim ma odciążyć ekipę stacji od konieczności robienia dokumentacji fotograficznej. Brzmi to trywialnie, ale prawda jest taka, że taki latający foto-video-dron umożliwia znacznie efektywniejszą asystę ekipy naziemnej, co w trudnym kosmicznym otoczeniu może być bardzo kluczowe.

Int-Ball asystuje astronautom Whitsonowi i Fischerowi (JAXA/NASA)

Do tej pory ekipa musiała robić samodzielnie, trzymając niewygodną kamerę w rękach. Później taki materiał trzeba jeszcze wysłać na Ziemię. Teraz ręce załogi pozostają wolne, a robot jest sterowany z Centrum Dowodzenia i sam wszystko przesyła na Ziemię, co zwiększa ich efektywność w realizacji zaplanowanych prac i projektów.

Podstawowe zadania Int-Balla

  • Możliwość przemieszczania się w dowolne miejsca ISS i nagrywanie obrazu wraz z jego przekazywaniem do centrum kontroli (JAXA Tsukuba Space Center) – zarówno w trybie autonomicznym, jak i zdalnie sterowanym
  • Ograniczenie konieczności wykonywania zdjęć przez załogę do „zera”. W tej chwili wg danych agencji załogę kosztuje to min. 10% ich całkowitego czasu pracy.
  • Umożliwienie kontrolerom lotu podglądu prac załogi z tego samego kąta widzenia, co dodatkowo wpływa na efektywność współpracy Ziemia-kosmos.
  • Otwarcie na przyszłe aktualizacje, które rozszerzą zakres funkcjonalny robota, także poza stacją w przestrzeni kosmicznej.
  • Ciekawą cechą sondy jest możliwość wytwarzania jej z podstawowych technologii dostępnych na stacji ISS (kamera) oraz obudowy drukowanej w 100% na drukarce 3D.

To dopiero początek. JAXA już teraz poinformowała, że pracuje nad kolejnymi zadaniami i funkcjami Int-Ball’a. Tego typu eksperymenty jasno pokazują, że w biznesie kosmicznym istnieje spory obszar na tego typu innowację, co może być zachętą dla prywatnego sektora, w tym startupów.

Przyszłość eksploracji jest zdecydowanie w rękach robotów. JAXA dokonała kolejnego, małego-wielkiego kroku w tym kierunku.