Rosjanie odpalają swoje rakiety kosmicznymi zapałkami. Serio.

0
147

Rosja to prawdziwy stan umysłu. Dzisiaj mamy dla Was nie gorszy news. Jak informuje amerykański Popular Mechanics, Rosja nadal używa zaprojektowanych w 50. latach zapałek – do tego drewnianych. No dobra, przeginamy trochę, bo to nie są typowe zapałki, ale wielkie, gigantyczne zapały. Brzmi trochę zabawnie, ale z drugiej strony, jeżeli im to się sprawdza, jest niezawodne, to czemu nie? Wielu palących papierosy do dzisiaj używa zapałek mimo, że w każdym kiosku mogą kupić sobie wypasioną laserową zapalniczkę.

Naprawdę? Rosja używa zapałek do odpalania swoich gigantycznych rakiet?

Taka myśl zapewne pojawiła się przed chwilą w waszych głowach. Nic dziwnego. Żeby było jeszcze zabawniej, to przez taką zapałkę odwołano ostatni start rakiety Soyuz. Oficjalna wiadomość: awaria system zapłonowego. Wania pewnie się zapomniał i wcześnie zużył zapałkę do dopalenia ostatniego fajka przed startem.

Drewniane PZU (tak się nazywa profesjonalnie zapałka) widoczne przy dyszach tuż przed odpaleniem rakiety.

Rosjanom trzeba przyznać, że potrafią optymalizować swoje wynalazki. Mistrzowie prostych form – rzekłbym.

Następna próba odpalenia pochodni już w piątek. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to kosmonauci Aleksei Ovchinin i Oleg Skripochka oraz Jeffrey Williams z NASA polecą na pokładzie statku Soyuz TMA-20 na stację kosmiczną ISS.